- CHOROBY WENERYCZNE JAKO CHOROBY SPOŁECZNE

W poprzednim rozdziale omówiona została pozycja cho­rób wenerycznych wśród chorób zakaźnych. Zajmują one jednak równie szczególną pozycję wśród chorób społecznych. Spośród różnych określeń chorób społecznych najpełniejszą dał Kacprzak. Jego zdaniem do społecznych zaliczamy choroby które: są bardzo rozpowszechnione i przewlekłe, podko­pują siły społeczeństwa i hamują jego rozwój, atakują przede wszystkim młodych ludzi i czynią ich niedołęż­nymi na dłuższy czas, ograniczają ich produktywność, a nawet wymagają utrzymywania dotkniętych tymi osobników na koszt społeczeństwa; są najczęściej związane ze społecznymi warunkami bytowania; zwalczanie ich wymaga zbiorowego wysiłku spo­łecznego, gdyż istnienie tych chorób i ich rozpowszech­nienie jest zależne od czynników natury ogólnej, będą­cych pod kontrolą społeczeństwa. Należy stwierdzić, że choroby weneryczne odpowia­dają wszystkim wymienionym przez Kacprzaka warun­kom, posiadają jednak dodatkowo pewne cechy szcze­gólne: mają zdolność do rozpowszechniania się, co wyni­ka z ich zakaźności i sposobu przenoszenia się przede wszystkim drogą kontaktów płciowych; atakują przede wszystkim ludzi młodych, w wieku najpełniejszej energii życiowej i zdolności do pracy; następstwa ich mogą prowadzić do ciężkiego inwa­lidztwa, co przynosi szkody natury biologicznej i eko­nomicznej nie tylko jednostce, ale i społeczeństwu; z powodu zdolności przenoszenia się na potomstwo prowadzić mogą do degeneracji populacji; zwalczanie ich wymaga nie tylko indywidualnego leczenia, ale także zbiorowego wysiłku państwa i społe­czeństwa, i zorganizowania powszechnego systemu za­pobiegania. Zdolność chorób wenerycznych do rozpowszechniania się wynika nie tylko z ich zakaźności. Zakażanie się prawie wyłącznie w czasie kontaktu płciowego, a więc związane z najbardziej intymnym życiem człowieka, pociąga za sobą zjawiska bardzo niekorzystne (z punktu widzenia zwalczania chorób wenerycznych), jak np. wstydliwość, próby ukrywania okoliczności zakażenia, źródeł zakażenia itp. Szerzenie się chorób wenerycznych wiąże się ponadto z wieloma innymi szkodliwymi zja­wiskami społecznymi, jak np. alkoholizm i prostytucja. Częstość zakażeń pod wpływem upojenia alkoholowego oraz duży udział różnych form prostytucji wśród źró­deł zakażeń wenerycznych podkreśla dodatkowo spo­łeczny charakter chorób wenerycznych. Rola aktu płciowego w chorobach wenerycznych wska­zuje, że w największym stopniu narażone są na zakaże­nie młode i średnie roczniki społeczeństwa, najbardziej wartościowe z punktu widzenia produkcji dóbr mate­rialnych i duchowych. Zjawisko to potwierdzają zesta­wienia statystyczne, przy czym obserwuje się ostatnio przesunięcie wieku większości zakażonych w dół, w kie­runku osobników młodszych. Następstwa zarówno rzeżączki, jak i kiły powodują ogromne nieraz straty dla społeczeństwa. Bezpłodność jako główne następstwo rzeżączki powikłanej, ciężkie uszkodzenia różnych narządów, a przede wszystkim cho­roby układu nerwowego (w tym choroby umysłowe) ja­ko podstawowe następstwa zaniedbanej kiły — wszystko to powoduje nie tylko nieszczęścia jednostek i rodzin, ale również kładzie się ciężarem na barki społeczeństwa i państwa. Renty inwalidzkie, długotrwałe leczenie w za­kładach psychiatrycznych na koszt państwa, niezdolność do pracy lub znacznie mniejsza jej wydajność — wszyst­ko to przeliczone na pieniądze daje ogromne sumy obciążające państwo. Możliwość przeniesienia kiły, nawet w okresie utajo­nym, przez matkę na potomstwo, rodzenie dzieci mart­wych lub obarczonych kiłą wrodzoną — stanowi po­ważne zagrożenie populacji. Dzieci obarczone kiłą, czę­sto niedorozwinięte fizycznie i umysłowo, wymagają dodatkowych nakładów środków społecznych na utrzy­manie, praktycznie bez perspektyw całkowitego wyrów­nania braków. Jest to poważne obciążenie państwa i społeczeństwa. O społecznych szkodach wyrządzonych przez choroby weneryczne świadczą liczne dane z różnych krajów. W Niemczech w okresie międzywojennym, wskutek powikłań rzeżączki, stwierdzono bezpłodność u 8000 mężczyzn i 13 000 kobiet rocznie. Według obliczeń od­powiednich wskaźników, równało się to rocznej stracie ok. 35 000—40 000 nieurodzonych dzieci. Stwierdzono, że przyczyną bezpłodności małżeństw była rzeżączka w 63% u mężczyzn i w 41% u kobiet. Przewlekłe zmia­ny zapalne przydatków spowodowane rzeżączka są — według różnych statystyk — przyczyną bezpłodności u 50—80% kobiet. Kiła, która może przenosić się na po­tomstwo, powodowała również ogromne szkody w popu­lacji. Według raportu Brytyjskiej Komisji Parlamentar­nej, ok. 65°/o dzieci z kiłą wrodzoną jest małowartościowe biologicznie. Obliczono, że we Francji w r. 1939 żyło ok. 4 milionów ludzi z kiłą wrodzoną, zaś w USA rocz­nie rodziło się 30 000 kiłowych dzieci. W Polsce szaco­wano roczny przyrost dzieci z kiłą wrodzoną na 10—15 tysięcy, przy czym średnio na 80 dzieci kiłowych żywo urodzonych — 59 umierało w pierwszym roku życia. Rzeżączka dawniej była częstą przyczyną ślepoty. Sta­tystyki zakładów dla niewidomych w Niemczech wska­zywały, że rzeżączkowe zapalenia spojówek i ich powi­kłania były w 21—79% przyczyną ślepoty. W zakładzie dla ociemniałych w Birmingham (1934) na 460 przy­padków w 64 przyczyną utraty wzroku była rzeżączka. Mało istnieje danych dotyczących czasowej niezdol­ności do pracy wskutek chorób wenerycznych. Niektóre z nich wskazują jednak na wagę problemu. Tak więc w Niemczech przed ostatnią wojną z powodu opuszcza­nia pracy spowodowanego chorobami wenerycznymi tracono ok. 150 milionów dolarów rocznie, zaś w Sta­nach Zjednoczonych — 168 milionów dolarów rocznie. Według czasopisma Social Hygiene Monthly, stan Illi­nois — przy 6 milionach ludności — traci rocznie ok. 18 milionów dolarów z powodu chorób wenerycznych. Według obliczeń Amerykańskiego Towarzystwa Higieny Społecznej, straty w gospodarce narodowej USA z po­wodu chorób wenerycznych wynoszą rocznie ok. 630 milionów dolarów. W armii amerykańskiej w czasie ostatniej wojny odrzucono ok. 10% rekrutów z powodu kiły. Znacznie poważniejsze szkody ponoszą państwa wsku­tek trwałego kalectwa spowodowanego kiłą. Ciężkie uszkodzenia naczyń i serca na tle kiły mogą być przy­czyną nie tylko inwalidztwa, ale i śmierci. W USA umierało rocznie 40 000 osób z powodu kiłowych cho­rób serca i naczyń krwionośnych, a 24 000 osób straciło wzrok. Liczby te nie odzwierciedlają w pełni szkód wy­wołanych przez kiłę, niejednokrotnie bowiem rozpozna­wano kiłę dopiero po śmierci, na stole sekcyjnym. Na 397 przypadków nagłej śmierci, badanych w Belgradzie 234 spowodowane były przez kiłę. Podobne dane przy­taczane były również w innych doniesieniach. Według danych amerykańskich, • na 5300 sekcji stwierdzono w 10% kiłę, przy czym spośród tych przypadków w 58% kiła była bezpośrednią przyczyną śmierci. Ogromne szkody powodują choroby układu nerwowe­go na tle kiły, a przede wszystkim wiąd rdzenia i po­rażenie postępujące. Tak więc w r. 1949 zakłady psy­chiatryczne przyjęły 6000 osób chorych na choroby umysłowe związane z kiłą. Według obliczeń francuskich, 38,6% chorych przyjmowanych do zamkniętych zakła­dów psychiatrycznych stanowili chorzy na kiłę. Już tych kilka przykładów świadczy o ogromnych stratach dla społeczeństwa, jakie powodują choroby weneryczne. Zwalczanie chorób wenerycznych nie polega wyłącznie na leczeniu chorych osób. Wymaga ono szerokie akcji profilaktycznej — dotarcia do źródeł zakażeń i ko taktów zakaźnych, likwidacji lub ograniczenia społecz­nych przyczyn szerzenia się chorób, a więc szeroko za­krojonej organizacji ze strony państwa. Stanowi to do­datkowe obciążenie materialne zarówno państwa, jak i społeczeństwa. Wydaje się, że przytoczone argumenty wystarczająco uzasadniają zaliczenie chorób wenerycznych do chorób społecznych. W następnych rozdziałach omówione zostaną kolejno jedyne występujące u nas obecnie choroby weneryczne: kiła i rzeżączka.

Choroby weneryczne ?
Choroby weneryczne stanowiły zawsze problem specjalnie trudny dla służb zdrowia różnych krajów. Istnieje wiele cech szczególnych, które odróżniają je od innych chorób o charakterze społecznym. W ostatnich latach obserwuje się wzrost świeżych za­każeń chorobami wenerycznymi nie tylko w Polsce, ale niemal na całym świecie. Ciekawe jest, że wzrost ten występuje w okresie, który charakteryzuje się znacznym postępem wiedzy lekarskiej. Postęp dotyczy za­równo rozpoznawania, jak i leczenia chorób wenerycznych. Nowe metody badań serologicznych, uzupełniające metody klasyczne stosowane dotąd w rozpoznawaniu kiły, pozwalają na dokładniejszą diagnostykę przypadków wątpliwych i bezobjawowych oraz dostarczają Imunologicznych dowodów wyleczenia kiły. W zakresie'" leczenia chorób wenerycznych metody współczesne pozwalają na szybkie usunięcie zakaźności oraz, w znacznej większości przypadków, na szybkie i definitywne wyleczenie wczesnych zakażeń. W stosunku do metod stosowanych dawniej jest to postęp niemal rewolucyjny. Mimo że postęp nauki wpłynął korzystnie na metody walki z chorobami wenerycznymi, nie rozwiązano jed­nak dotąd wszystkich problemów składających się na specyfikę tych chorób. Wystąpiło nawet zjawisko pa­radoksalne: znacznie łatwiejsze i skuteczniejsze leczenie wywołało wzrost lekceważenia tych chorób — nie­doceniania ich groźnych następstw. Wśród przyczyn wzrostu chorób wenerycznych, pod­dawanych wielokrotnie wszechstronnej analizie (są one omówione w osobnym rozdziale), jednym z ważnych czynników jest spadek uświadamiania społeczeństwa o tych chorobach, ich objawach i następstwach, metodach ich zwalczania i zapobiegania. O roli tego czynnika świadczyć mogą liczne wywiady lekarskie z pacjentami — wskazujące na niski stopień uświadomienia spo­łeczeństwa — oraz zwiększające się liczby wykrywanych przypadków chorób zaawansowanych, zaniedbanych, niedostrzeżonych lub zlekceważonych przez pacjentów w okresie wcześniejszym. wkadki do butw paskostopie poprzeczne | polerowanie reflektorw
Teksty unikalne, pisane na zlecenie. Wszelkie prawa zastrzeżone 2009