Choroby weneryczne są chorobami zakaźnymi. Ich przynależność do chorób zakaźnych zależy od faktu, że wywołują je drobnoustroje, tj. zarazki, dobrze zresztą poznane, i że przenoszą się one z osobnika chorego na zdrowego. Choroby weneryczne różnią się od innych chorób zakaźnych typu epidemicznego (np. błonicy, duru itp.) swoistym sposobem zakażenia, które następuje prawie wyłącznie drogą kontaktu płciowego. Nazwa tych chorób pochodzi od Wenery — rzymskiej bogini miłości (odpowiadającej greckiej Afrodycie). Chociaż zarazki chorób wenerycznych mogą niekiedy, zresztą rzadko, przenosić się z osobnika chorego na zdrowego i inną drogą, nie tylko płciową, jednak nazwa jest uzasadniona, wskazuje bowiem na główną i najczęstszą drogę szerzenia się tych chorób. Ów szczególny sposób zakażania nadaje chorobom wenerycznym swoiste piętno, a zarazem zalicza je do chorób społecznych (p. rozdział pt. „Choroby weneryczne jako choroby społeczne"). W naszych warunkach geograficznych spotyka się dwie choroby weneryczne: kiłę (syfilis, lues) i rzeżączkę (tryper, gonorrhoea). Jeszcze przed 20 laty zdarzały się przypadki choroby wenerycznej zwanej wrzodem wenerycznym (szankier miękki), dziś już zupełnie u nas nie spotykanej (dlatego pominiemy jej opis). Kiła jest chorobą znacznie poważniejszą, gdyż atakuje cały organizm — a więc jest chorobą ogólnoustrojową; ma przebieg wieloletni, nieraz skryty, objawy występują na przemian z długimi nieraz okresami utajenia; kiła — nawet po wielu latach trwania w stanie pozornego utajenia — może wywołać późne następstwa w postaci ciężkich zmian w różnych narządach, ciężkich chorób układu nerwowego lub naczyniowosercowego. Dalej — znamienną cechą kiły jest możliwość przeniesienia zakażenia na płód przez chorą matkę. Rzeżączka jest mniej niebezpieczna, gdyż jest bardziej umiejscowiona; dotyczy przede wszystkim narządów płciowych, jednak powikłania jej mogą prowadzić do długotrwałych stanów zapalnych i trwałej bezpłodności zarówno u mężczyzn, jak i u kobiet. Jest to choroba jeszcze bardziej rozpowszechniona niż kiła, przebiega czasem w postaci utajonej u kobiet i często jest lekceważona. Obie choroby weneryczne stanowią poważne zagrożenie populacji i dlatego były od wieków przedmiotem intensywnych badań naukowych.