- CZY KIŁA JEST ULECZALNA

Aby rozstrzygnąć to zagadnienie, musimy przypomnieć sobie wszystko, co powiedziano o leczeniu kiły w po­przednich rozdziałach. Otóż jeszcze w erze leczenia salwarsanem i bizmu­tem obserwacje wskazywały, że kiła w okresie wczes­nym, leczona i prawidłowo, i odpowiedni okres czasu, jest całkowicie wyleczalna. Chorzy leczeni nie wykazy­wali do końca życia żadnych objawów, odczyny serolo­giczne we krwi stawały się trwale ujemne, mieli zdro­we potomstwo. Do rzadkości należały przypadki, kiedy pomimo przeprowadzonego leczenia, które uznano za dobre, po wielu latach wystąpiły późne nawroty. Na­wroty te, jak wykazywały obserwacje, występowały znacznie częściej u osób, które nie doprowadziły lecze­nia do końca i przerwały je za wcześnie, i to przede wszystkim u tych, które rozpoczynały leczenie w okre­sie kiły bardziej zaawansowanej, a więc w okresie kiły wtórnej nawrotowej lub utajonej. Przypadki porażenia postępującego, wiądu rdzenia i kiły naczyniowosercowej obserwowano u 10—20% chorych leczonych niedo­statecznie. Niedostateczne leczenie według niektórych ob­serwacji i poglądów było bardziej niebezpieczne niż po­zostawienie kiły bez leczenia, bowiem zmniejszało możli­wość uruchomienia własnych, naturalnych mechanizmów obronnych. Pomimo tych obserwacji, świadczących o możliwości całkowitego wyleczenia kiły, nie było jednak żadnego pewnego sprawdzianu potwierdzającego wyleczenie. Niekiedy osoby, które przebyły kiłę i prawidłowe le­czenie, po pewnym czasie zakażały się ponownie kiłą z objawami typowymi dla pierwszego zakażenia. Jedy­nie takie przypadki potwierdzały, że poprzednie zaka­żenie kiłowe zostało całkowicie wyleczone. Po wprowadzeniu penicyliny do leczenia kiły przypadki ponownych zakażeń obserwowano znacznie czę­ściej, i to nieraz w krótkim czasie po wyleczeniu po­przedniego zakażenia. Takie przypadki były właściwie jedynym pewnym sprawdzianem wyleczenia, który — rzecz jasna — nie mógł być stosowany w praktyce. Tak więc w ocenie wyleczenia kiły opierano się na serologicznych badaniach krwi, badaniach płynu mózgowordzeniowego i wieloletniej obserwacji. Wszystkie te badania miały wartość tylko względną, zaś chorych dla zachowania ostrożności obserwowano nieraz przez wiele lat i dopiero po długich latach bez nawrotów oce­niano, że przypadek jest z dużym prawdopodobień­stwem wyleczony. W samopoczuciu chorego jednak sam fakt obserwacji i powtarzania okresowego badań kon­trolnych stwarzał stale sytuację niepewności co do jego przyszłych losów. Stan taki powodował niekiedy zała­mania, tragedie osobiste i rodzinne oraz ciężkie nerwi­ce. Niejednokrotnie sami pacjenci nakłaniali lekarzy do powtarzania wielokrotnego leczenia „dla pewności". Oczywiście, z reguły kuracje takie były zupełnie zby­teczne i niepotrzebnie podtrzymywały uczucie niepew­ności. Jak już wspomniano, pewność całkowitego wyleczenia wczesnej kiły została potwierdzona spostrzeżeniami po leczeniu penicyliną. W związku z tym skrócono obowią­zujący okres obserwacji i szybciej wydawano opinię o całkowitym wyleczeniu kiły. Sytuacja zmieniła się z chwilą wprowadzenia nowo­czesnych badań serologicznych. Wprowadzenie odczynu unieruchamiania krętków (Nelsona), ściśle swoistego dla kiły, było przełomem w poszukiwaniu pewnego bez­względnego sprawdzianu wyleczenia kiły. Uzyskano biologiczny dowód wyleczenia kiły. Wykorzystanie go w praktyce potwierdziło tylko uprzednie obserwacje, że we wczesnej kile po prawidłowym leczeniu uzyskuje się prawie zawsze całkowite wyjałowienie ustroju z krętków, a więc całkowite wyleczenie. W nielicznych przy­padkach nawet po dobrym leczeniu mogą się zdarzyć nawroty. Dlatego po leczeniu obowiązuje przez określo­ny czas kontrola serologiczna. Jeśli mówimy o możliwości wyleczenia całkowitego i bez śladu, to należy pamiętać, że dotyczy ona przede wszystkim kiły wczesnej I i II okresu, czyli tych przy­padków, w których proces chorobowy nie wywołał je­szcze trwałych zmian. Wprawdzie nawet w później­szym okresie choroby przyczyna jej, tj. ognisko kręt­ków, może zostać również zlikwidowana, ale nawet najenergiczniejsze leczenie nie może zlikwidować trwa­łych zmian w tkankach. Jeśli np. kiła trwa już kilka lat, wywołała tętniaka, czyli workowate, guzowate roz­szerzenie tętnicy głównej, to leczenie swoiste jest w sta­nie zahamować proces kiłowy, ale nie jest w stanie do­prowadzić do cofnięcia się tętniaka, który może nawet wzrastać i — z powodu pęknięcia — doprowadzić do śmierci. Powyższy przykład wskazuje, jak doniosłą rzeczą jest wczesne rozpoznanie kiły i wczesne przeprowadzenie le­czenia, które wówczas zlikwiduje chorobę bez śladu w organizmie, a więc zabezpieczy całkowicie przed póź­niejszymi nieodwracalnymi zmianami.

Choroby weneryczne ?
Choroby weneryczne stanowiły zawsze problem specjalnie trudny dla służb zdrowia różnych krajów. Istnieje wiele cech szczególnych, które odróżniają je od innych chorób o charakterze społecznym. W ostatnich latach obserwuje się wzrost świeżych za­każeń chorobami wenerycznymi nie tylko w Polsce, ale niemal na całym świecie. Ciekawe jest, że wzrost ten występuje w okresie, który charakteryzuje się znacznym postępem wiedzy lekarskiej. Postęp dotyczy za­równo rozpoznawania, jak i leczenia chorób wenerycznych. Nowe metody badań serologicznych, uzupełniające metody klasyczne stosowane dotąd w rozpoznawaniu kiły, pozwalają na dokładniejszą diagnostykę przypadków wątpliwych i bezobjawowych oraz dostarczają Imunologicznych dowodów wyleczenia kiły. W zakresie'" leczenia chorób wenerycznych metody współczesne pozwalają na szybkie usunięcie zakaźności oraz, w znacznej większości przypadków, na szybkie i definitywne wyleczenie wczesnych zakażeń. W stosunku do metod stosowanych dawniej jest to postęp niemal rewolucyjny. Mimo że postęp nauki wpłynął korzystnie na metody walki z chorobami wenerycznymi, nie rozwiązano jed­nak dotąd wszystkich problemów składających się na specyfikę tych chorób. Wystąpiło nawet zjawisko pa­radoksalne: znacznie łatwiejsze i skuteczniejsze leczenie wywołało wzrost lekceważenia tych chorób — nie­doceniania ich groźnych następstw. Wśród przyczyn wzrostu chorób wenerycznych, pod­dawanych wielokrotnie wszechstronnej analizie (są one omówione w osobnym rozdziale), jednym z ważnych czynników jest spadek uświadamiania społeczeństwa o tych chorobach, ich objawach i następstwach, metodach ich zwalczania i zapobiegania. O roli tego czynnika świadczyć mogą liczne wywiady lekarskie z pacjentami — wskazujące na niski stopień uświadomienia spo­łeczeństwa — oraz zwiększające się liczby wykrywanych przypadków chorób zaawansowanych, zaniedbanych, niedostrzeżonych lub zlekceważonych przez pacjentów w okresie wcześniejszym. arimidex
Teksty unikalne, pisane na zlecenie. Wszelkie prawa zastrzeżone 2009